Przejdź do treści
Artykuły

Cypel Rewski — jak bezpiecznie przejść Szpyrk, kitesurfing i Aleja Zasłużonych Ludzi Morza

Kilometrowa mierzeja w Rewie: skąd się wzięła, jak spacerować po niej bezpiecznie, gdzie są kiterzy i co upamiętnia Aleja Ludzi Morza.

Szeroka piaszczysta plaża Cypla Rewskiego wygięta łukiem w głąb zatoki, nad wodą latawce kitesurferów

Kto choć raz był w Rewie , ten zna widok z naszego zdjęcia: pas piasku wygięty łukiem w głąb zatoki, woda po obu stronach i kolorowe latawce nad głowami. To Cypel Rewski, po kaszubsku Szpërk, a w miejscowej mowie po prostu Szpyrk. Z Mechelinek to krótka wycieczka, a jednak wielu gości gminy Kosakowo ogranicza się do szybkiego zdjęcia na początku mierzei. Ten tekst jest dla tych, którzy chcą wiedzieć, po czym właściwie chodzą — i jak zrobić to z głową.

Skąd wziął się cypel? #

Według gminy Kosakowo Cypel Rewski to mierzeja ciągnąca się w morze na długość około kilometra. Usypały ją prądy morskie, które przez stulecia przenosiły piasek wzdłuż brzegu. Cypel ma jedną ważną cechę: rozdziela dwa różne akweny. Po jednej stronie leży Zatoka Pucka — cieplejsza i spokojniejsza, po drugiej otwarta Zatoka Gdańska, której woda jest chłodniejsza i bardziej słona. Stojąc na końcu mierzei, często widać tę różnicę gołym okiem: z jednej strony gładka tafla, z drugiej fala.

Widoczny nad wodą piasek to dopiero początek. Pod powierzchnią mierzeja przechodzi w Rybitwią Mieliznę, zwaną też Ryfem Mew lub Mewią Rewą — płyciznę długości około 10 km, która przecina Zatokę Pucką i dochodzi aż w okolice Mierzei Helskiej. Na większości długości jest płytsza niż metr. Właśnie dlatego woda wokół cypla jest tak jasna, a zatoka za nim taka spokojna.

Jak bezpiecznie przejść Szpyrk #

Spacer na koniec cypla nie jest wyprawą, ale warto pamiętać, że idziesz po pasie piasku otoczonym wodą, który zmienia kształt wraz z wiatrem i poziomem morza.

  • Sprawdź wiatr przed wyjściem: przy silnym wietrze i podniesionej wodzie cypel bywa częściowo zalewany, a powrót robi się mokry i nieprzyjemny.
  • Nie idź dalej niż koniec suchego lądu: płycizna kusi, by brnąć dalej w stronę Helu, ale dno jest zmienne, a w poprzek mielizny przekopano tor wodny zwany Głębinką, który trzeba pokonać wpław. Samodzielne wyprawy w stronę Kuźnicy to zły pomysł.
  • Weź buty do wody: na brzegu leżą muszle, kamienie i wyrzucone przez morze resztki roślin.
  • Uważaj na linki latawców: przy dobrym wietrze na plaży startuje wielu kiterów. Linki są długie i napięte — nie przechodź między latawcem a zawodnikiem.
  • Pilnuj dzieci przy wodzie: płytko jest tylko do pewnego miejsca. W sezonie gmina wyznaczała w Rewie dwa strzeżone kąpieliska, od strony Zatoki Puckiej i od strony Zatoki Gdańskiej — kąp się tylko tam, gdzie jest ratownik.

Cypel i jego okolice leżą w Nadmorskim Parku Krajobrazowym oraz w granicach obszarów Natura 2000. Odpoczywają tu ptaki wodne, a wiosną i jesienią przelatują stada w czasie migracji. Nie płosz ich, nie zostawiaj śmieci i trzymaj psa na smyczy. Jeśli lubisz takie spacery, zajrzyj też na ścieżkę dydaktyczną w rezerwacie Mechelińskie Łąki , która prowadzi właśnie w stronę Rewy.

Kitesurfing — dlaczego właśnie tutaj? #

Kiterów przyciąga do Rewy to samo, co tworzy cypel: płytka woda po zatokowej stronie i otwarta przestrzeń, przez którą wiatr przechodzi bez przeszkód. Na płyciźnie można stanąć na dnie, co przy nauce daje dużo pewności. Gmina wymienia Rewę jako miejsce dobre do żeglarstwa, windsurfingu i kitesurfingu, z możliwością szkolenia i wypożyczenia sprzętu. Wśród działających tu ośrodków podaje m.in. Rewa Surf Centrum, Olbrychski Sport i Yacht Club Rewa — oferty i terminy warto sprawdzić bezpośrednio przed przyjazdem, bo zmieniają się z sezonu na sezon.

Jeśli sam nie pływasz, cypel to świetna trybuna. W wietrzny dzień latawców jest na wodzie naprawdę sporo, a z mierzei widać je z bliska. Zostań na brzegu i nie wchodź do wody tam, gdzie pływają kiterzy.

Aleja Zasłużonych Ludzi Morza i Krzyż Morski #

U nasady cypla stoi Krzyż Morski z ramionami w kształcie kotwic, poświęcony ofiarom morza. Na Szpyrku od dawna stał krzyż — ten dawny zniszczyli Niemcy na początku II wojny światowej. Nowy zaprojektował mieszkaniec Rewy Tadeusz Krzysztof, który razem z ówczesnym wójtem Jerzym Włudzikiem wymyślił też aleję. Krzyż poświęcił abp Tadeusz Gocłowski podczas uroczystości otwarcia 9 lipca 2004 roku.

Od tego czasu co roku w promenadę wmurowuje się kolejne pamiątkowe tablice w kształcie róży wiatrów. Pierwsze upamiętniły gen. Józefa Hallera, armatora Klemensa Długiego i pedagoga Jana Leszczyńskiego. W 2011 roku Rada Gminy nadała alei nazwę Ogólnopolskiej Alei Zasłużonych Ludzi Morza im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. Kandydatów wybiera kapituła, w której zasiadają m.in. przedstawiciele Marynarki Wojennej i uczelni morskich. O ostatniej uroczystości przeczytasz w naszej relacji z XXII odsłonięcia gwiazd w Alei .

Idąc na cypel, warto zwolnić i czytać nazwiska. To skrócona historia polskiego morza: admirałowie, kapitanowie żaglowców, armatorzy, naukowcy i rybacy.

Praktycznie: z Mechelinek na cypel #

  • Rowerem: najwygodniej ścieżką wzdłuż brzegu — trasa opisana w przewodniku po Rewie .
  • Pieszo: przez rezerwat Mechelińskie Łąki, wyznaczonym szlakiem z kładkami; dalej promenadą w Rewie aż do Alei i nasady cypla.
  • Samochodem: przez Pierwoszyno; w sezonie parkingi w Rewie szybko się zapełniają, więc lepiej przyjechać wcześnie.
  • Pora: rano jest pusto i cicho, wieczorem cypel przyciąga ludzi na zachód słońca nad zatoką.
  • Co zabrać: wodę, wiatrówkę i buty, które mogą się zamoczyć — po zejściu na piasek nie licz na kiosk przy każdym kroku.

Cypel Rewski najlepiej poznawać powoli: przejść Aleję, dojść do końca suchego piasku, popatrzeć na dwie różne zatoki i wrócić, zanim zmieni się wiatr. Po więcej pomysłów na okolicę zajrzyj do pozostałych artykułów , a o tym, co dzieje się w Rewie i Mechelinkach, przeczytasz w aktualnościach .

Zobacz też